Jak wybrać ubezpieczenie samochodu i nie żałować tej decyzji


Większość kierowców kupuje ubezpieczenie raz w roku, płaci składkę i zapomina o sprawie. Do momentu, aż coś się wydarzy. Wtedy okazuje się, że polisa miała luki, assistance nie działa tam, gdzie trzeba, a wypłata nie wygląda tak, jak się spodziewaliśmy.

Dlatego warto poświęcić chwilę i zrozumieć, co się właściwie kupuje. Nie po to, żeby zostać ekspertem, ale żeby nie zrobić sobie problemu na własne życzenie.


OC – obowiązkowe, ale nie tak oczywiste, jak się wydaje

OC musi mieć każdy samochód i faktycznie jego podstawowy zakres wszędzie wygląda tak samo. Różnice pojawiają się jednak w dodatkach, o których wielu kierowców nawet nie myśli.

Jedna firma dorzuci assistance, inna nie. Jedna odholuje auto 150 kilometrów, inna tylko do najbliższego warsztatu. Jedna pomoże po awarii, inna wyłącznie po kolizji.

Dlatego przy OC warto sprawdzić:

  • czy polisa zawiera assistance,
  • w jakich sytuacjach działa pomoc,
  • jak daleko ubezpieczyciel odholuje auto,
  • czy obejmuje wyjazdy zagraniczne.

Czasem niewielka dopłata robi ogromną różnicę w praktyce.


AC – dobre zabezpieczenie, ale nie dla każdego

Autocasco wzbudza emocje. Jedni biorą zawsze, inni omijają szerokim łukiem. Prawda jest taka, że AC ma sens w konkretnych sytuacjach.

Sprawdza się, gdy:

  • samochód ma dużą wartość,
  • auto parkuje na ulicy,
  • boisz się kradzieży lub szkód parkingowych,
  • nie chcesz naprawiać auta z własnych pieniędzy.

AC często przestaje się opłacać, gdy składka jest wysoka w stosunku do wartości samochodu albo gdy polisa zawiera wiele wyłączeń.

Zanim kupisz AC, zerknij na:

  • udział własny w szkodzie,
  • sposób likwidacji (kosztorys czy warsztat),
  • amortyzację części,
  • listę sytuacji, w których ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania.

To właśnie tam kryją się największe niespodzianki.


Assistance – ubezpieczenie, które docenia się dopiero w potrzebie

Assistance rzadko robi wrażenie przy zakupie. Zaczyna być ważne dopiero wtedy, gdy auto nie odpala, staje na trasie albo psuje się w nocy.

Dobre assistance:

  • działa przy awarii, nie tylko po wypadku,
  • zapewnia realne holowanie, a nie symboliczne 5 km,
  • daje auto zastępcze,
  • pomaga także pod domem.

Wielu kierowców żałuje dopiero po fakcie, że oszczędziło na tym elemencie.


NNW – tanie, ale często źle dobrane

NNW kosztuje niewiele, dlatego wiele osób bierze je bez zastanowienia. Problem w tym, że niska suma ubezpieczenia oznacza niską wypłatę. Przy poważniejszym urazie takie ubezpieczenie bywa bardziej formalnością niż realną pomocą.

Jeśli już decydujesz się na NNW, zwróć uwagę na:

  • wysokość sumy ubezpieczenia,
  • sposób liczenia uszczerbku na zdrowiu,
  • ochronę pasażerów.

Ubezpieczenie a sprzedaż samochodu – tu łatwo o błąd

Przy sprzedaży auta wiele osób popełnia te same pomyłki. OC przechodzi na nowego właściciela, ale to nie znaczy, że sprawa zamyka się sama.

Sprzedający powinien:

  • zgłosić sprzedaż do ubezpieczyciela,
  • zachować potwierdzenie zgłoszenia,
  • upewnić się, że nie ma zaległych rat.

Jeśli tego nie zrobi, może dostać wezwanie do zapłaty za polisę, z której już nie korzysta.


Najczęstsze błędy przy wyborze ubezpieczenia

Kierowcy często:

  • wybierają najtańszą ofertę bez czytania szczegółów,
  • ignorują assistance,
  • nie aktualizują danych w polisie,
  • zakładają, że „i tak się nie przyda”.

Ubezpieczenie działa najlepiej wtedy, gdy pasuje do realnego sposobu korzystania z auta.


Jak podejść do tematu rozsądnie?

Zanim klikniesz „kup”, odpowiedz sobie na kilka prostych pytań:

  • ile warte jest moje auto,
  • czy stać mnie na naprawę bez pomocy ubezpieczyciela,
  • gdzie i jak najczęściej jeżdżę,
  • czy samochód stoi na ulicy czy w garażu.

Dopiero potem porównuj oferty. Nie odwrotnie.


Podsumowanie

Dobre ubezpieczenie samochodu nie musi być najdroższe. Powinno być dopasowane do Ciebie i Twojego auta. Jeśli poświęcisz chwilę na wybór, unikniesz stresu w sytuacji, gdy coś pójdzie nie tak. A w motoryzacji prędzej czy później coś się wydarza.